Czas

Listopad 2017
P W Ś C P S N
« paź    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 64001
  • Dzisiaj wizyt: 8
  • Wszystkich komentarzy: 37

Wyspy Kanaryjskie

R2 Rio Calma

Hotel R2 Rio Calma tak dla czystej formalności jest hotelem 4-ro gwiazdkowym, może dla wielu nie ma to znaczenia ale jeżeli chodzi o standard to jednak ma. Hotel położony jest na klifie, w pewnej odległości (ok.1000 m) od Costa Calmy, raczej pod górkę, na uboczu. Co oznacza, że w najbliższym sąsiedztwie hotelu nic nie ma. Sam hotel jest bardzo ładnym, zadbanym budynkiem, widocznym z odległości. Można by  nawet pomyśleć, że to jakiś pałacyk bądź kościółek, o czym mógłby świadczyć duży witraż na froncie.

DSCN0014 DSCN0039

Pokoje są czyste,przestronne i bardzo komfortowe. Wokół hotelu przepiękny ogród, z dużą ilością zieleni, kilka basenów, wodospadów, a na najniższym poziomie, przy oceanie słone, sztuczne jeziorko, przy którym są płatne leżaki (3 euro). Do oceanu nie da się zejść, no chyba że po ogromnych kamieniach, co nie jest zbyt bezpieczne.
Posiłki są w wersji HB, dużo jedzenia a do śniadania świeżo wyciskane soki. I wszystko jest raczej bez zarzutu ale zdarzyła mi się na kolację świeżo smażona, śmierdząca, starością ryba i zepsute mleko do kawy. Takie rzeczy się zdarzają ale niestety zraziły mnie przy kolejnych posiłkach, bo raczej nikt nie chce się zatruć na wakacjach.I jeszcze jeden zarzut a mianowicie nagminne jest dopisywanie do rachunków wydawanych przy wymeldowaniu, napojów z kolacji, które były już zapłacone lub, których się nie spożyło w ogóle. Wprawdzie szybko robią korektę ale trzeba mieć jakiś dowód, np. paragon. Dodatkowym plusem jest to, że w recepcji kilka osób mówi po polsku. To tyle minusów. Jest ich niewiele ale są.

DSCN0032Ponadto spod hotelu rozciąga się przepiękny widok na nabrzeże Fuerty :)

DSCN0059

Pręgowiec berberyjski – atrakcja regionu czy szkodnik?

Malutki gryzoń, wielkości chomika dostał się, jakoś przewieziony z Maroka. Ta maleńka wiewióreczka zamieszkuje południową część Fuereventury, przynajmniej tam jest największe jej skupisko, na półwyspie Jandia. Uwielbiana przez turystów a tępiona przez mieszkańców. Zamieszkuje tereny dosłownie nad samym oceanem, na klifach i w kamieniach na plaży, w krzaczkach na nabrzeżu jest widoczna. Pręgowiec jest już prawie oswojonym zwierzątkiem, który na dźwięk woreczka czy łuskanych orzechów dosłownie dolatuje do samych nóg czekając na swoją porcję, dosłownie jedząc z ręki.

DSCN1183 DSCN1269

Pozwoli się nawet głaskać, choć z natury jest bardzo żywym i szybkim zwierzątkiem.

Turyści upodobali sobie wręcz ich dokarmianie i prawie każdy idąc na plażę nie przechodzi obok obojętnie, to przyniesie orzechy, to słonecznik czy owoce dlatego pręgowce upodobały sobie te tereny i rozmnażają się znakomicie ku niezadowoleniu mieszkańców, bo jest to jednak szkodnik niszczący nabrzeże, klify i kamienne budowle, kopiąc i ryjąc norki i korytarze, które służą im do chowania się i mieszkania. Obecnie pojawiają się już na plażach tablice zakazujące ich dokarmiania.

Ale one sobie nic z tego nie robią, zaczepiają wręcz turystów w oczekiwaniu na smakołyki. Stojąc na dwóch łapkach wyczekują :)

Niezawodny przepis na chandrę …

Za oknem deszcz, wiatr, zimno, to mało pocieszająca aura. No chyba, że piękna zima w górach. Ale na to nie ma co liczyć, bo góry daleko i w prognozach nie zapowiadają. Jedynym lekarstwem na chandrę wydaje się odrobina słońca i szum fal. To marzenie prawie nie do spełnienia, a jednak warto trochę zainwestować, pooglądać oferty biur podróży i wybrać ciepły kierunek. Teraz jest dogodny moment, bo czas magii świąt, mnóstwo prezentów, spełnione marzenia …

DSCN3773Wyspy Kanaryjskie doskonale nadają  się na wyprawę w poszukiwaniu słońca i wakacyjnej atmosfery.  Tak naprawdę obojętnie, którą wyspę wybierzemy, każda się nada na zrealizowanie marzenia. Każda czymś zachwyci i w każdej można się zakochać. Chandra natychmiast ustąpi po wylądowaniu na cudownym nasłonecznionym i ciepłym miejscu. Po 6 godzinach lotu przygnębiającą aurę zastąpimy wakacyjną pogodą z uśmiechniętymi turystami, którym udało się w środku zimy odnaleźć odrobinę lata, chociaż na kilka dni. Słońce, szumiący ocean i palmy doskonale działają na samopoczucie. Właśnie wróciłam z Fuereventury, którą polecam wszystkim przygnębionym i szukających lata.

DSC_0456

No to gdzie na wakacje?

Kocham Wyspy Kanaryjskie, mogę tak powiedzieć i to właśnie tam dwa razy w roku wybieram się na urlop. Byłam prawie na wszystkich i to po kilka razy, dlatego często zdarza się tak, że znajomi pytają mnie gdzie jechać, którą wyspę wybrać, którą polecam z czystym sumieniem że najlepsza, i mam z tym nie lada problem. Każda z tych wysp jest inna, każda jest piękna i każda ma coś w sobie takiego co nie ma na innej. Radziłabym dobrze zastanowić się jaki mamy potrzeby, jakie wymagania i oczekiwania, co chcemy robić na urlopie no i jakim dysponujemy budżetem. Te wszystkie informację są potrzebne aby wybrać ofertę jak najlepszą dla siebie, bo to każdy sam najlepiej wie co lubi robić najbardziej. Dla mnie wybrane miejsce może być cudowne a dla kogoś innego całkowita klapa. Trzeba więc odpowiedzieć sobie na kilka pytań : czy zależy nam na pięknej piaszczystej plaży, białym piasku i turkusowym oceanie? to w tym przypadku najlepsza jest Fuerteventura, jeżeli to ma być aktywny wypoczynek, sporty wodne itp, to praktycznie na każdej wyspie są odpowiednie warunki gdyż na każdej wyspie wieją wiatry ale i w tym przypadku najlepsza będzie Fuerteventura, jeżeli szukamy wiele atrakcji, pieszych wycieczek, parków rozrywki, wypoczynek z dziećmi to pewnie najlepsza będzie Teneryfa, dla chcących się zabawić na dyskotekach, w klubach i poczuć się wyzwolonym, chociaż na czas urlopu, zrobić zakupy w markowych sklepach za niewielkie pieniądze to pewnie trzeba wybrać Gran Canarię a kto szuka spokoju, odosobnienia i nie zrazi się kapryśną pogodą to musi jechać na Gomerę. Została jeszcze Lanzarote, wyspa ognia, na której wedle legendy rządzi diabeł, można tam zobaczyć gejzery, poczuć prawie księżycowy krajobraz  ale i odpocząć na plaży. Na każdej z wysp jest doskonała baza hotelowa z różnymi opcjami wyżywienia i z doskonałymi hotelami, które umilą pobyt i zaspokoją pewnie wszystkie potrzeby.

Teguise Market – lokalna ciekawostka

Teguise to niewielka miejscowość w górach, która pewnie nie różni się wiele od innym wiosek na Lanzarote, są tam charakterystyczne białe domki i niewielki rynek z XVI wiecznym kościółkiem Nuestra Seniora de Guadelupe.  Należy jednak pamiętać, że jest to pierwsze miasto założone na Wyspach Kanaryjskich. W malutkich uliczkach znajdują się liczne sklepy z wyrobami rękodzielniczymi i urokliwe knajpki. Nazwa miejscowości pochodzi od imienia żony zdobywcy Juana Bethencourta.

W każdą niedzielę, między godziną 9.00 a 14.00 starówka miasta zamienia się w barwny, niepowtarzalny targ, na którym można kupić niemal wszystko : rękodzieło, tradycyjne, lokalne przysmaki, wyroby z pozostałych Wysp Kanaryjskich jak również atrakcyjne pamiątki z Afryki i Peru. Sprzedawcy są przygotowani na tłumy ludzi ale i chętnie częstują serami, miodem czy wyrobami z papryki i oliwek. Przewijając się niezliczonymi uliczkami można obejrzeć występy lokalnych grup folklorystycznych, zrobić sobie fotkę z osiołkiem lub rozbrykaną kózką.

Do Tequise można oczywiście dojechać samochodem, ale kursują tam specjalne linie autobusowe Tequise Market nr 11 z Costa Tequise lub nr 12 z Puerto del Carmen (bilet w jedną stronę ok. 2,70 Euro). Miłą niespodzianką jest to, że autobusy podjeżdżają pod sam targ i do 14.00 odwożą turystów z powrotem. W momencie kiedy jest bardzo dużo ludzi i kierowca nie może już nikogo zabrać, podjeżdża kolejny autobus i zabiera następnych, bez żadnej zwłoki i czekania. Na miejscu jest dyspozytor ruchu, który o to dba.

RIU Paraiso Lanzarote – kawałek raju w raju

Hotel Riu Paraiso Lanzarote to rewelacyjny hotel położony na Playa de los Pocillos. Najpiękniejszej, najszerszej  i najchętniej odwiedzanej plaży przez turystów. Dużym atutem tego położenia jest niedaleka odległość od lotniska – transfer trwa tylko 10 min., blisko do kawiarenek i restauracji,przystanku autobusowego i promenady, która ciągnie się wzdłuż oceanu, oznacza to, że spacerkiem, można dojść do stolicy Arrecife (ok. 10 km).

Spacerując w stronę północną w 15 min. dochodzimy do lotniska, gdzie co kilkanaście sekund startują i lądują samoloty dosłownie nad naszymi głowami, to dość ciekawe doświadczenie dla miłośników takiej atrakcji.

Riu Paraiso

Riu Paraiso

To nowoczesny hotel, funkcjonalny i doskonale zagospodarowany. Posiada 500 pokoi i 100 apartamentów położonych w pięknym ogrodzie. Na terenie hotelu są 4 baseny z wodą słodką,  2 restauracje, bar z przekąskami przy basenie, restauracja tematyczna przy basenie i taras słoneczny a do dyspozycji gości dużo leżaków.W jednym z basenów jest bar, dla gości, którzy nie mają zamiaru wychodzić z wody.

Riu Paraiso Lanzarote

Riu Paraiso Lanzarote

W hotelu obowiązuje noszenie bransoletek. Jak to bywa w sieci Riu, oferowana jest bardzo bogata i różnorodna oferta All, często są owoce morza, fontanny z czekolady i doskonałe miejscowe sery.

Riu Paraiso Lanzarote

Bardzo miłą atrakcją są w ogrodzie latające zielone papugi.

 

Numer 1 wśród stolic Wysp Kanaryjskich – Las Palmas

Kto wybiera się na Gran Canarię nie może pominąć odwiedzenia stolicy wyspy Las Palmas. Jest to moim zdaniem najpiękniejsze miasto Wysp Kanaryjskich i ma na pewno najpiękniejszą architekturę i najdłuższą plażę miejską Playa de las Canteras.

Las Palmas 1

Kto chce zwiedzać Las Palmas z okna autobusu to może to uczynić, bo po mieście kursuje specjalny autobus, który zawozi turystów do najciekawszych miejsc. Jeżeli samemu chcemy odkrywać to miejsce to należy pamiętać o dwóch najstarszych dzielnicach – Vegueta i Triana, których historia sięga 1478 roku. Najważniejszym miejscem jest Plac św. Anny i Katedra Santa Ana.

katedra 2Charakterystyczną rzeczą na placu przed Katedrą są rzeźby ośmiu psów wykonane z brązu. Posągi te nawiązują do nazwy Gran Canaria – wyspa psów. Ciekawym pomysłem na pamiątkę z Las Palmas są miniaturki owych psów, dostępne w wielu sklepach z pamiątkami.

katedraW Las Palmas każdy znajdzie coś dla siebie, można pójść do muzeum, podążyć śladami Krzysztofa Kolumba, odwiedzić ulicę handlową z dużą ilością markowych sklepów lub pójść na plażę.

Las Palmas 2Las Palmas

 

Firgas dla ciekawskich

Podróżując po Gran Canarii nie można pominąć maleńkiej, ale jakże urokliwej miejscowości Firgas, która nie jest tak powszechnie odwiedzana jak na przykład Arucas, a szkoda bo warto tam zajrzeć. Główną atrakcją miasteczka jest Paseo de  Canarias, aleja wzdłuż, której znajduje się ceramiczna mapa Wysp Kanaryjskich, Gran Canarii a powyżej kaskadowa fontanna ze spływającą wartko wodą. Po obu stronach fontanny umieszczono ceramiczne, niezwykle kolorowe ławki, nad którymi umieszczono herby wszystkich gmin wyspy.

Firgas

Roque Nublo – wizytówka Gran Canarii

Zwiedzając góry Gran Canarii nie możemy pominąć Tejedy, maleńkiej urokliwej wioski położonej pomiędzy dwoma charakterystycznymi monolitami Roque Bentayga i Roque Nublo. Białe domy z pomarańczowymi dachami malowniczo prezentują się na tle zielonych gór. W lutym dodatkową atrakcją dla turystów zwiedzających Tejedę jest obchodzone Święto Kwitnącego Migdałowca – symbolu tego miasteczka.

Tejeda

Nowy obraz 1

Jadąc dalej w górę docieramy do Roque Nublo – miejsca magicznego, znajduje się tam widoczny z całej wyspy 70-cio metrowy monolit. Przy wejściu do parku można zostawić samochód a potem udać się szlakiem na samą górę. Droga nie jest trudna, idąc widziałam turystów idących w japonkach, ale tego nie polecam :) ale nawet z dziećmi można w ok. godzinę  dojść na szczyt. trzeba jednak liczyć się z tym, że powietrze jest tam bardzo suche i gorące, co trochę utrudnia oddychanie.  Widoki na górze zachwycają, przy dobrej pogodzie dokładnie widać Teneryfę i Teide.

Teror po hiszpańsku

Teror to urokliwe miasteczko na Gran Canarii i tylko nazwa jest dość groźna bo miejsce przepiękne. Wybraliśmy się tam aby zobaczyć tradycyjną architekturę kanaryjską, z przepięknymi rzeźbionymi balkonami na głównej ulicy Real oraz Plaza del Pino.

Balkony Teror

Teror 1

Chodząc po miasteczku napawaliśmy się jego klimatem, podobno jest to jedno z najpiękniejszych miejscowości na Gran Canarii. Trzeba pamiętać, że jest to również miejsce kultu religijnego i pielgrzymkowego. W centrum znajduje się plac z Bazyliką Matki Boskiej Sosnowej. Jak głosi legenda w XV wieku, w miejscu obecnej Bazyliki, na rosnącej sośnie ukazała się Matka Boska, co spowodowało powstanie  w XVIII wieku Bazylki ku czci patronki wyspy. Do dnia dzisiejszego  7 września, każdego roku przychodzą pielgrzymki z całej Gran Canarii aby czcić pamięć Matki Boskiej Sosnowej.

DSCN3245

Spacerując po niewielkich uliczkach natknęliśmy się na Monasterio de Cister – zamknięty klasztor. Jak się okazało można tam było kupić, słynne ciasteczka, wypiekane przez zakonnice.