Czas

Wrzesień 2017
P W Ś C P S N
« cze    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 62203
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 37

Tatry

Turystyka po polsku czyli jak oskubać turystę

Jeszcze mamy ładną pogodę, co tu siedzieć w domu, trzeba gdzieś pojechać, przespacerować się, powdychać świeżego powietrza, a nie za bardzo się namęczyć, bo człowiek cały tydzień przy biurku, to kondycja słaba. Pierwszy pomysł Zakopane, ale po drodze stwierdzamy, że dawno nie byliśmy nad Morskim Okiem to jedziemy. Korek zaczął się już za Nowym Targiem, ale cóż, jakoś trzeba wytrzymać. Udało dojechać się do skrętu na Łysą Polanę myślę, nie jest źle jeszcze chwila i jesteśmy na miejscu, ale nic bardziej mylnego, dojechaliśmy do Bukowiny Tatrzańskiej a tu na rondzie Policja i dalej nie wpuszcza, podobno nie ma miejsc parkingowych. Zostawiamy auto na parkingu płatnym, przy drodze nie strzeżonym za jedyne 20 złotych i na dół do Palenicy. Drogą z góry szło się nie najgorzej, po drodze było dużo wolnych parkingów i auta wyjeżdżały ale po co ułatwiać turystom, przyjechali, niech idą, to co, że 15 km. Stały wprawdzie busy, które podwoziły za 10 zł, ale jak byli tak nachalni, że nie daliśmy się namówić. Jak doszliśmy do Palenicy to już miałam trochę dość, a tu jeszcze 8 km do celu, no chyba, że konikiem za 50 zł za łebka. Wchodzimy do parku, bilet 10 zł. Dzielnie idziemy, pogoda dopisuje, mnóstwo ludzi ale przyjemnie się idzie. Po drodze ani jednego kosza, wiadomo Park Narodowy, lepiej jak zostają papierki na drodze. Dochodzimy do pierwszych toalet, jak to na kraj nasz przystało – brud i smród, po co sprzątać, przecież turysta i tak skorzysta, bo co miałby innego  począć.

Dochodzimy wreszcie do celu, po 23 km, marzę tylko o tym aby usiąść i napić się dobrej kawy, ale i to pozostaje w marzeniach, bo to tylko schronisko, więc z dobrej kawy nici, a i miejsca nie aby usiąść. Siadamy na trawie i podziwiamy piękne góry, bo na takie widoki to tam można liczyć. Zmęczeni, nasyceni widokami wracamy, 8 km przed nami, już zaczynam się martwić jak dojdę do pozostawionego samochodu w Bukowinie. Zupełnie niepotrzebnie się martwiłam, transport był po 10 zł, bez biletu, bez potwierdzenia ale wiadomo Góral dudki zarabia a turysta płaci taka to nasza piękna tradycja. A wystarczy tak niedaleko, bo już choćby na Słowacji a inny świat i inne obyczaje.

Nie masz pomysłu na rodzinny spacer?

Macie trochę wolnego czasu w weekend i nie wiecie jak go wykorzystać? Proponuję wycieczkę w Tatry a dokładniej spacer nad Morskie Oko. Teraz, kiedy dzień jest długi a i pogoda w maju raczej  ładna można wybrać się na rodzinny spacer do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Jadąc do Zakopanego trzeba skręcić na drogę wiodącą na Łysą Polanę i dojechać wprost na parking przed wejściem do parku. Parking jest ogromny i chyba nie będzie problemu z zaparkowaniem, trzeba wprawdzie zapłacić 20 złotych za parking na cały dzień, 5 złotych za wejście do parku i w drogę. Droga do Morskiego Oka jest asfaltowa, z zakazem ruchu więc swobodnie można spacerkiem iść lekko w górę do celu. Ze szkoły pewnie każdy był na takiej wycieczce ale dwugodzinny spacer w gronie rodziny, na łonie przyrody sprawia, że można na chwilę oderwać się od codziennych problemów i wiecznego pośpiechu. Dla leniwych jest opcja pokonania trasy wozem konnym, ale co to za frajda? Jak już pokonamy  malowniczy, 7 kilometrowy odcinek to czeka nas przepiękny widok kryształowego jeziora i wysokich gór, w maju jeszcze pokrytych częściowo śniegiem. Na miejscu jest schronisko, gdzie można odpocząć i nacieszyć   oko  pięknymi widokami. Dla chcących jeszcze czegoś więcej można iść dalej nad Czarny Staw ale potrzebne będzie odpowiednie obuwie, bo szlak prowadzi po kamieniach.

icon-1.html