Czas

Wrzesień 2017
P W Ś C P S N
« cze    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 62203
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 37

No to gdzie na wakacje?

Kocham Wyspy Kanaryjskie, mogę tak powiedzieć i to właśnie tam dwa razy w roku wybieram się na urlop. Byłam prawie na wszystkich i to po kilka razy, dlatego często zdarza się tak, że znajomi pytają mnie gdzie jechać, którą wyspę wybrać, którą polecam z czystym sumieniem że najlepsza, i mam z tym nie lada problem. Każda z tych wysp jest inna, każda jest piękna i każda ma coś w sobie takiego co nie ma na innej. Radziłabym dobrze zastanowić się jaki mamy potrzeby, jakie wymagania i oczekiwania, co chcemy robić na urlopie no i jakim dysponujemy budżetem. Te wszystkie informację są potrzebne aby wybrać ofertę jak najlepszą dla siebie, bo to każdy sam najlepiej wie co lubi robić najbardziej. Dla mnie wybrane miejsce może być cudowne a dla kogoś innego całkowita klapa. Trzeba więc odpowiedzieć sobie na kilka pytań : czy zależy nam na pięknej piaszczystej plaży, białym piasku i turkusowym oceanie? to w tym przypadku najlepsza jest Fuerteventura, jeżeli to ma być aktywny wypoczynek, sporty wodne itp, to praktycznie na każdej wyspie są odpowiednie warunki gdyż na każdej wyspie wieją wiatry ale i w tym przypadku najlepsza będzie Fuerteventura, jeżeli szukamy wiele atrakcji, pieszych wycieczek, parków rozrywki, wypoczynek z dziećmi to pewnie najlepsza będzie Teneryfa, dla chcących się zabawić na dyskotekach, w klubach i poczuć się wyzwolonym, chociaż na czas urlopu, zrobić zakupy w markowych sklepach za niewielkie pieniądze to pewnie trzeba wybrać Gran Canarię a kto szuka spokoju, odosobnienia i nie zrazi się kapryśną pogodą to musi jechać na Gomerę. Została jeszcze Lanzarote, wyspa ognia, na której wedle legendy rządzi diabeł, można tam zobaczyć gejzery, poczuć prawie księżycowy krajobraz  ale i odpocząć na plaży. Na każdej z wysp jest doskonała baza hotelowa z różnymi opcjami wyżywienia i z doskonałymi hotelami, które umilą pobyt i zaspokoją pewnie wszystkie potrzeby.

Teguise Market – lokalna ciekawostka

Teguise to niewielka miejscowość w górach, która pewnie nie różni się wiele od innym wiosek na Lanzarote, są tam charakterystyczne białe domki i niewielki rynek z XVI wiecznym kościółkiem Nuestra Seniora de Guadelupe.  Należy jednak pamiętać, że jest to pierwsze miasto założone na Wyspach Kanaryjskich. W malutkich uliczkach znajdują się liczne sklepy z wyrobami rękodzielniczymi i urokliwe knajpki. Nazwa miejscowości pochodzi od imienia żony zdobywcy Juana Bethencourta.

W każdą niedzielę, między godziną 9.00 a 14.00 starówka miasta zamienia się w barwny, niepowtarzalny targ, na którym można kupić niemal wszystko : rękodzieło, tradycyjne, lokalne przysmaki, wyroby z pozostałych Wysp Kanaryjskich jak również atrakcyjne pamiątki z Afryki i Peru. Sprzedawcy są przygotowani na tłumy ludzi ale i chętnie częstują serami, miodem czy wyrobami z papryki i oliwek. Przewijając się niezliczonymi uliczkami można obejrzeć występy lokalnych grup folklorystycznych, zrobić sobie fotkę z osiołkiem lub rozbrykaną kózką.

Do Tequise można oczywiście dojechać samochodem, ale kursują tam specjalne linie autobusowe Tequise Market nr 11 z Costa Tequise lub nr 12 z Puerto del Carmen (bilet w jedną stronę ok. 2,70 Euro). Miłą niespodzianką jest to, że autobusy podjeżdżają pod sam targ i do 14.00 odwożą turystów z powrotem. W momencie kiedy jest bardzo dużo ludzi i kierowca nie może już nikogo zabrać, podjeżdża kolejny autobus i zabiera następnych, bez żadnej zwłoki i czekania. Na miejscu jest dyspozytor ruchu, który o to dba.

RIU Paraiso Lanzarote – kawałek raju w raju

Hotel Riu Paraiso Lanzarote to rewelacyjny hotel położony na Playa de los Pocillos. Najpiękniejszej, najszerszej  i najchętniej odwiedzanej plaży przez turystów. Dużym atutem tego położenia jest niedaleka odległość od lotniska – transfer trwa tylko 10 min., blisko do kawiarenek i restauracji,przystanku autobusowego i promenady, która ciągnie się wzdłuż oceanu, oznacza to, że spacerkiem, można dojść do stolicy Arrecife (ok. 10 km).

Spacerując w stronę północną w 15 min. dochodzimy do lotniska, gdzie co kilkanaście sekund startują i lądują samoloty dosłownie nad naszymi głowami, to dość ciekawe doświadczenie dla miłośników takiej atrakcji.

Riu Paraiso

Riu Paraiso

To nowoczesny hotel, funkcjonalny i doskonale zagospodarowany. Posiada 500 pokoi i 100 apartamentów położonych w pięknym ogrodzie. Na terenie hotelu są 4 baseny z wodą słodką,  2 restauracje, bar z przekąskami przy basenie, restauracja tematyczna przy basenie i taras słoneczny a do dyspozycji gości dużo leżaków.W jednym z basenów jest bar, dla gości, którzy nie mają zamiaru wychodzić z wody.

Riu Paraiso Lanzarote

Riu Paraiso Lanzarote

W hotelu obowiązuje noszenie bransoletek. Jak to bywa w sieci Riu, oferowana jest bardzo bogata i różnorodna oferta All, często są owoce morza, fontanny z czekolady i doskonałe miejscowe sery.

Riu Paraiso Lanzarote

Bardzo miłą atrakcją są w ogrodzie latające zielone papugi.

 

Numer 1 wśród stolic Wysp Kanaryjskich – Las Palmas

Kto wybiera się na Gran Canarię nie może pominąć odwiedzenia stolicy wyspy Las Palmas. Jest to moim zdaniem najpiękniejsze miasto Wysp Kanaryjskich i ma na pewno najpiękniejszą architekturę i najdłuższą plażę miejską Playa de las Canteras.

Las Palmas 1

Kto chce zwiedzać Las Palmas z okna autobusu to może to uczynić, bo po mieście kursuje specjalny autobus, który zawozi turystów do najciekawszych miejsc. Jeżeli samemu chcemy odkrywać to miejsce to należy pamiętać o dwóch najstarszych dzielnicach – Vegueta i Triana, których historia sięga 1478 roku. Najważniejszym miejscem jest Plac św. Anny i Katedra Santa Ana.

katedra 2Charakterystyczną rzeczą na placu przed Katedrą są rzeźby ośmiu psów wykonane z brązu. Posągi te nawiązują do nazwy Gran Canaria – wyspa psów. Ciekawym pomysłem na pamiątkę z Las Palmas są miniaturki owych psów, dostępne w wielu sklepach z pamiątkami.

katedraW Las Palmas każdy znajdzie coś dla siebie, można pójść do muzeum, podążyć śladami Krzysztofa Kolumba, odwiedzić ulicę handlową z dużą ilością markowych sklepów lub pójść na plażę.

Las Palmas 2Las Palmas

 

Dziecko na nartach

Czasami trzeba wyjść spod palmy i rozprostować kości. Najlepszą metodą na to jest jazda na nartach. I tak w ostatni weekend wybrałam się na Rohacze aby aktywnie spędzić czas na mojej ulubionej górze. Pogoda była idealna, pięknie świeciło słońce a do tego było przyjemnie ciepło. Stok jak zwykle był przygotowany bez zarzutu, więc zapowiadał się cudowny dzień. Ale jak to zwykle bywa, pewne zdarzenie zwróciło moją uwagę na pewne dziecko. Chłopczyk miał ok. 4-5 lat i wyglądało to tak jakby jeździł bez opieki.

Stok, na którym jeździłam nie należy do najtrudniejszych, ale dla małych dzieci to raczej się nie nadaje. W pewnym momencie ów chłopczyk rozwinął dość dużą prędkość i najechał mi na narty, nic się nie stało, bo jechałam dość wolno, więc bez problemu się zatrzymałam a on ledwo utrzymał równowagę ale pojechał dalej. Patrzyłam czy jakaś dorosła osoba za nim jedzie ale niestety nikogo nie było w jego pobliżu. Jadąc dalej, widzę jak mały wpadł na następną kobietę, która niestety się przewróciła. Chłopczyk też się przewrócił ale szybko wstał i pojechał dalej. Na ostatnie, dość stromej ściance, gdzie był sam lód i muldy mały nie umiał się zatrzymać, narty pociągnęły go a wpadając na muldę, wyrzuciło go do góry. Przewrócił się, narty się wypięły i musiał nieźle walnąć bo wrzeszczał i ciężko szło mu wstawanie, ale przynajmniej znalazł się tatuś, który jeszcze był dość daleko, żeby od razu synowi pomóc.

Szkoda, że niektórzy rodzice są tak bezmyślni, nie mają wyobraźni i nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństwa jakie może się przydarzyć. Wydaje im się, że dziecko przepychające się między ludźmi w kolejce do wyciągu, świetnie sobie poradzi w życiu, a jadąc z góry „na krechę” podnosi niezaspokojone ego swojego rodzica.

Firgas dla ciekawskich

Podróżując po Gran Canarii nie można pominąć maleńkiej, ale jakże urokliwej miejscowości Firgas, która nie jest tak powszechnie odwiedzana jak na przykład Arucas, a szkoda bo warto tam zajrzeć. Główną atrakcją miasteczka jest Paseo de  Canarias, aleja wzdłuż, której znajduje się ceramiczna mapa Wysp Kanaryjskich, Gran Canarii a powyżej kaskadowa fontanna ze spływającą wartko wodą. Po obu stronach fontanny umieszczono ceramiczne, niezwykle kolorowe ławki, nad którymi umieszczono herby wszystkich gmin wyspy.

Firgas

Roque Nublo – wizytówka Gran Canarii

Zwiedzając góry Gran Canarii nie możemy pominąć Tejedy, maleńkiej urokliwej wioski położonej pomiędzy dwoma charakterystycznymi monolitami Roque Bentayga i Roque Nublo. Białe domy z pomarańczowymi dachami malowniczo prezentują się na tle zielonych gór. W lutym dodatkową atrakcją dla turystów zwiedzających Tejedę jest obchodzone Święto Kwitnącego Migdałowca – symbolu tego miasteczka.

Tejeda

Nowy obraz 1

Jadąc dalej w górę docieramy do Roque Nublo – miejsca magicznego, znajduje się tam widoczny z całej wyspy 70-cio metrowy monolit. Przy wejściu do parku można zostawić samochód a potem udać się szlakiem na samą górę. Droga nie jest trudna, idąc widziałam turystów idących w japonkach, ale tego nie polecam :) ale nawet z dziećmi można w ok. godzinę  dojść na szczyt. trzeba jednak liczyć się z tym, że powietrze jest tam bardzo suche i gorące, co trochę utrudnia oddychanie.  Widoki na górze zachwycają, przy dobrej pogodzie dokładnie widać Teneryfę i Teide.

Teror po hiszpańsku

Teror to urokliwe miasteczko na Gran Canarii i tylko nazwa jest dość groźna bo miejsce przepiękne. Wybraliśmy się tam aby zobaczyć tradycyjną architekturę kanaryjską, z przepięknymi rzeźbionymi balkonami na głównej ulicy Real oraz Plaza del Pino.

Balkony Teror

Teror 1

Chodząc po miasteczku napawaliśmy się jego klimatem, podobno jest to jedno z najpiękniejszych miejscowości na Gran Canarii. Trzeba pamiętać, że jest to również miejsce kultu religijnego i pielgrzymkowego. W centrum znajduje się plac z Bazyliką Matki Boskiej Sosnowej. Jak głosi legenda w XV wieku, w miejscu obecnej Bazyliki, na rosnącej sośnie ukazała się Matka Boska, co spowodowało powstanie  w XVIII wieku Bazylki ku czci patronki wyspy. Do dnia dzisiejszego  7 września, każdego roku przychodzą pielgrzymki z całej Gran Canarii aby czcić pamięć Matki Boskiej Sosnowej.

DSCN3245

Spacerując po niewielkich uliczkach natknęliśmy się na Monasterio de Cister – zamknięty klasztor. Jak się okazało można tam było kupić, słynne ciasteczka, wypiekane przez zakonnice.

 

Napadły nas starsze kobiety

Plażą staraliśmy się spacerować codziennie po kilka godzin.Pewnego dnia wybraliśmy się na spacer  z Playa del Ingles do Melonares. Celem naszym tym razem była Charca de Maspalomas czyli niewielka laguna w pobliżu miasteczka Meloneras i latarni morskiej. Szukając interesującego miejsca oddaliliśmy się trochę od plaży. Idąc mało uczęszczaną alejką podeszła do nas starsza, duża Afroamerykanka z chęcią pozdrowienia, spytania skąd jesteśmy i takie tam. Pozdrawiając ją chcieliśmy iść dalej gdy nagle podeszły jeszcze trzy kobiety i zaczęły odmawiać jakieś modły, wysławiając Pana, zawiązały na naszych rękach jakieś sznureczki i zażądały kasy. Wszystko to działo się bardzo szybko i trudno było się od nich odgonić, tym bardziej, że nie mieliśmy żadnej gotówki a drobne w Euro w ogóle ich nie interesowały. Dobrze, że polu widzenia pojawili się nowi turyści, bo od razu do nich ruszyły. Z tej przygody zostały nam dwie kolorowe nitki za 2 Euro. Cała ta sytuacja nieźle nas rozbawiła ale już dawno nie spotkałam się z takim jawnym wyłudzeniem pieniędzy.

Potem już spokojnie obejrzeliśmy Charca de Maspalomas, sadzawkę, która znajduje się u wylotu wąwozu Barranco. Miejsce to dość ciekawie było opisane w przewodniku okazało się maleńkim zbiornikiem wodnym ze słodkawą wodą, gdzie zatrzymują się ptaki wędrowne na odpoczynek.

Charca de MaspalomasBędąc w tym miejscu warto przespacerować się trochę dalej, ale już plażą w okolice latarni morskiej.

Historia latarni sięga roku 1889, kiedy została wybudowana. Faro de Maspalomas ma 55 m wysokości i jest trzecią co do wielkości latarnią morską w Hiszpanii.

Faro de Maspalomas

Idealna herbata na zmowe wieczory

 

 

Polecam doskonałą herbatkę na zimowe wieczory, smaczną i rozgrzewającą. Zapach jej wprowadzi trochę egzotyki do naszego domu. Herbata ta sprawdzi się oczywiście u osób, które preferują orientalne przyprawy.

Składniki:

- dobra czarna herbata – najlepiej liściasta

- imbir – można użyć świeżego

- kardamon

- cynamon

- goździki

- cukier waniliowy

- miód lipowy

- cytryna – ewentualnie pomarańcza

Do dzbanka wrzucamy łyżeczkę herbaty (w zależności jaką chce się mocną), zalewamy wrzątkiem, dodajemy kilka goździków, po pół łyżeczki kardamonu, imbiru, cukru waniliowego i cynamonu. Następnie słodzimy łyżką miodu i wciskamy cytrynę. Dzbanuszek najlepiej ustawić na podgrzewaczu i chwilę ogrzać. Pić w dowolnych ilościach :)

Smacznego:)

Herbata