Czas
Wrzesień 2016
P W Ś C P S N
« cze   gru »
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  
Statystyki
  • Wszystkich wizyt: 64001
  • Dzisiaj wizyt: 8
  • Wszystkich komentarzy: 37

Turystyka po polsku czyli jak oskubać turystę

Jeszcze mamy ładną pogodę, co tu siedzieć w domu, trzeba gdzieś pojechać, przespacerować się, powdychać świeżego powietrza, a nie za bardzo się namęczyć, bo człowiek cały tydzień przy biurku, to kondycja słaba. Pierwszy pomysł Zakopane, ale po drodze stwierdzamy, że dawno nie byliśmy nad Morskim Okiem to jedziemy. Korek zaczął się już za Nowym Targiem, ale cóż, jakoś trzeba wytrzymać. Udało dojechać się do skrętu na Łysą Polanę myślę, nie jest źle jeszcze chwila i jesteśmy na miejscu, ale nic bardziej mylnego, dojechaliśmy do Bukowiny Tatrzańskiej a tu na rondzie Policja i dalej nie wpuszcza, podobno nie ma miejsc parkingowych. Zostawiamy auto na parkingu płatnym, przy drodze nie strzeżonym za jedyne 20 złotych i na dół do Palenicy. Drogą z góry szło się nie najgorzej, po drodze było dużo wolnych parkingów i auta wyjeżdżały ale po co ułatwiać turystom, przyjechali, niech idą, to co, że 15 km. Stały wprawdzie busy, które podwoziły za 10 zł, ale jak byli tak nachalni, że nie daliśmy się namówić. Jak doszliśmy do Palenicy to już miałam trochę dość, a tu jeszcze 8 km do celu, no chyba, że konikiem za 50 zł za łebka. Wchodzimy do parku, bilet 10 zł. Dzielnie idziemy, pogoda dopisuje, mnóstwo ludzi ale przyjemnie się idzie. Po drodze ani jednego kosza, wiadomo Park Narodowy, lepiej jak zostają papierki na drodze. Dochodzimy do pierwszych toalet, jak to na kraj nasz przystało – brud i smród, po co sprzątać, przecież turysta i tak skorzysta, bo co miałby innego  począć.

Dochodzimy wreszcie do celu, po 23 km, marzę tylko o tym aby usiąść i napić się dobrej kawy, ale i to pozostaje w marzeniach, bo to tylko schronisko, więc z dobrej kawy nici, a i miejsca nie aby usiąść. Siadamy na trawie i podziwiamy piękne góry, bo na takie widoki to tam można liczyć. Zmęczeni, nasyceni widokami wracamy, 8 km przed nami, już zaczynam się martwić jak dojdę do pozostawionego samochodu w Bukowinie. Zupełnie niepotrzebnie się martwiłam, transport był po 10 zł, bez biletu, bez potwierdzenia ale wiadomo Góral dudki zarabia a turysta płaci taka to nasza piękna tradycja. A wystarczy tak niedaleko, bo już choćby na Słowacji a inny świat i inne obyczaje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>